CEO Netfliksa, Reed Hastings, po wywiadzie o rozwoju firmy

Reed Hastings, prezes jak i również współzałożyciel Netfliksa, twierdzi, hdy jego firma to poniekąd ewolucja, a nie rewolucja na rynku mediów. Zaznacza, że jego firma w dużym stopniu poprawiła doświadczenie z obcowania z telewizją. – Przy przypadku seriali internet jest fantastyczny – mówi Hastings w rozmowie z Business Insider Polska.

Dobra passa Netfliksa trwa. Wyniki za pierwszy kwartał 2018 roku wyprzedziły oczekiwania analityków. Serwis pozyskał w początkowych miesiącach roku 7, cztery mln nowych klientów.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Rzymie Eric Barmack, wiceszef działu produkcji internacjonalnych, zaznaczał, że obecnie trwają prace nad 55 tytułami w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Firma zamierza inwestować coraz większą ilość w nowe produkcje, a niedawno podpisała umową spośród nadawcą Sky, którego abonenci otrzymają teraz dostęp do treści Netfliksa.

Spotkaliśmy się z Reedem Hastingsem w Rzymie i zapytaliśmy o plany firmy, natomiast także o... ulubiony serial minionych miesięcy.

Adam Turek, Business Insider Nasz kraj: Uważasz, że Netflix ma przed sobą jakąś misję?

Reed Hastings, współzałożyciel i prezes firmy Netflix: No pewnie. Chcemy oferować ludziom radości, szczęście, uciechę. To taka społeczna witryna www naszej działalności.

Pod kątem artystycznym chcemy z kolei gromadzić najlepszych autorów spośród całego świata – by mogli opowiadać swoje historie ludziom na całej planecie.

Mógłbyś powiedzieć, że przewodzicie pewnego rodzaju rewolucji – np. w dystrybucji tych treści?

Myślę, hdy mówimy tu raczej na temat ewolucji niż o rewolucji. Rewolucją byłby raczej YouTube ze swoją otwartą architekturą. Trzeba jednak pamiętać, iż rewolucje mają swoje rzetelne i złe strony.

Powiedziałbym, że w pokaźnym stopniu ulepszyliśmy telewizję. Jednostki dalej oglądają przecież 45-minutowe programy, ale właśnie dzięki Netfliksie. Nie nazwałbym owego wielką rewolucją. To jednak zdecydowanie duża poprawa – i to jest ważne.

Powiedziałeś, że modyfikacje – więc i te wspomniane poprawy – w każdej sytuacji spotykały się z pewnym oporem. Miałeś na uwadze trochę szczególnego, jeśli chodzi o Netfliksa?

Spotykamy się oporem nadawców. Ostatnio zawarliśmy jednakże umowę z firmą Sky [Netflix będzie teraz dostępny dla abonentów necie Sky – przyp. red. ].

Przez sporo lat byliśmy konkurencją, natomiast teraz okazuje się, hdy jesteśmy najzwyczajniej w świecie kolejną siecią z dobrymi treściami. Nadawcy mogą dołączać nas do swojej oferty.

A przemysł filmowy? Uważasz, że całkowite wycofanie się z festiwalu w Cannes stało słuszną decyzją?

Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie w Cannes, twój kino musi trafić do kin. Jeśli trafisz do francuskich kin, to nie masz możliwość pojawić się na Netfliksie przez następne trzy czasy. Nasi użytkownicy płacą naszej firmie za dostęp do filmów, więc nie możemy im go opóźniać.

Poza tym mamy wiele pozostałych festiwali: Wenecja, Toronto, Berlin...

Ale mogliście wszak pokazać filmy poza konkursem.

Dlaczego mielibyśmy z własnej woli umieszczać się przy drugiej kategorii? Może w przyszłości podejście festiwalu się zmieni.

To nie jest jednak tak istotne. Zobaczyłeś wiele naszych nowych podpisów - większość z nich to jednak seriale, lecz nie zabraknie też świetnych produkcji filmowych.

Dlaczego koncentrujecie się właśnie na serialach zaś nie filmach?

Internet uprzystępnia nadrobienie zaległości. Usłyszałeś na przykład o "Domu spośród papieru" i możesz szybko obejrzeć starsze odcinki.

W przypadku seriali sieć jest więc fantastyczny. To dziesięć razy lepsze doświadczenia niż dla przykładu oglądanie odcinków tylko i wyłącznie na temat godzinie ósmej wieczorem jak niedzielę.

W sprawy filmów jest tylko trochę lepiej – istnieją przecież m. in. rozwiązania pay-per-view. Netflix oferuje przynajmniej solidny abonament, więc jest to spore udogodnienie. Nie nazwałbym tego jednak rewolucją.

Kiedy i dlaczego zdecydowaliście się tworzyć własne prepiady i filmy?

Ted [Sarandos, szef działu treści Netfliksa – przyp. red. ] bardzo wcześnie widział, że jest wówczas dla nas właściwy nurt rozwoju. Kwestią było tylko: kiedy i w jak dużą produkcję wejść. Pierwszym tytułem było "Lilyhammer", zaś następnie pojawiło się "House of Cards", które pokazało nam, że poszliśmy dobrą drogą.

Twój kochany serial ostatnich miesięcy?

"The End of the F***ing World". Był po prostu odmienny. Czegoś podobnego nigdy przedtem nie widziałem.

Początkowo naprawdę nie podobają wam się bohaterowie - co najmniej ja ich nie lubiłem. Byli dziwni. Zaczynasz pierwotnego lubić dopiero później, kiedy oni sami zaczynają się dogadywać.

Rośnie liczba treści, inwestujecie w świeżych autorów. Co dalej?

Tworzymy coraz więcej treści z brakiem scenariusza, kręconych na energicznie. Chcemy produkować więcej rodzimych tytułów – takich jak właśnie "Wiedźmin" czy "1983". Tworzymy mnóstwo treści po Japonii, Korei Południowej, Indiach i w całej Europie. Mamy przed sobą sporo pracy.

Jest jakiś limit tych inwestycji w nowe tytuły?

Nie. Sądzę, że będziemy rosnąć pod spodem tym względem przez długotrwały czas.

Do tej pory podoba się wówczas inwestorom.

Tak. A inwestorom podoba się to, bo podobnie reagują konsumenci.



Aktualności

gUS: w pierwszym półroczu 2016 r. spadła liczba Polaków

GUS: w pierwszym półroczu 2016 r. spadła liczba Polaków

Liczba ludności Polski w pierwotnym półroczu 2016 r. zmniejszyła się o ponad dziesięć tys. osób. To obecnie piąty raz z rzędu. Oznacza to, że po pierwszym półroczu 2016 r., w następstwie…...

facebook zaproponuje nowy model kooperacji dla wydawców medialnych  Media

Facebook zaproponuje nowy model kooperacji dla wydawców medialnych Media

Kiepskie wyniki Facebooka. Akcje zanurkowały Technologiczni giganci a podatki. Ile trafiło do naszego fiskusa? "Guardian": Do Cambridge Analytica trafiły również prywatne wiadomości użytkowników Facebooka Szef Facebooka przyznaje. Jego dane…...

donald Tusk do imigrantów: nie przyjeżdżajcie do Europy  Ze świata

Donald Tusk do imigrantów: nie przyjeżdżajcie do Europy Ze świata

Zemke: chodzi na temat to, żeby Tuska gnębić Saryusz-Wolski zamiast Tuska? Siemoniak: nie ma żadnych szans Duda: Nord Stream dwa to inwestycja polityczna. Tusk: nasze oceny są podobne Tusk…...

cyfrowi nomadzi  kim będą i czym się zajmują?

Cyfrowi nomadzi kim będą i czym się zajmują?

Nieraz pisaliśmy o ludziach, jacy sprzedali to, co posiadali i zdecydowali się na pracę w ciągłej podróży lub postawili na minimalizm, co pozwala im spontanicznie podejmować decyzje o wyprawie z kraju…...

chojna-Duch: Marek Belka to dobry szef, szkoda by rezygnował  Informacje

Chojna-Duch: Marek Belka to dobry szef, szkoda by rezygnował Informacje

Luksus na czterech kołach. Współczesna hybryda kontra elegancki zabytek Luksusowe hybrydy hitem Motor Show w Paryżu Złoto, srebro i miedź po odwrocie. "Niewypał inwestycyjny" Słowacja, Niemcy czy Polska. Który…...

ceny prądu - dla kogo rekompensaty?

Ceny prądu - dla kogo rekompensaty?

Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski, podczas wystąpienia w Sejmie, mówił, że rząd przygotowuje program rekompensat dla małych i średnich przedsięwzięć, które "obecnie w państwie płacą najwięcej za energię elektryczną, oraz dla gospodarstw…...